Kwokacz zawsze zadziera nosa. To jeden z rzadziej spotykanych ptaszków, choć od razu muszę dopowiedzieć, że raczej tylko w Polsce. Po wychowaniu potomstwa na terenach północnej Skandynawii na zimowiska masowo wybiera kraje zachodniej Europy i Afryki, a u nas tylko bywa. Przysiada na dzień, dwa, odpoczywa podczas przelotów w jedną i drugą stronę. Można go spotkać w maju, czerwcu bądź w październiku i listopadzie. Na świecie kwokacz nie jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem, za to w Polsce objęto go ścisłą ochroną. I czasami, gdy widzę go, jak pochyla się na podmokłej łące, zajada ślimaki, a potem podnosi głowę z tym swoim lekko wygiętym ku górze dziobem, to myślę: zadziera nosa. Bo czuje się u nas taki ważny. Piotrek