Na barana

Pisklęta perkozów mają w życiu dużo lepszy start niż ich koledzy z innych gatunków ptaków wodnych, że już nie wspomnę o leśnych i polnych, gniazdujących w wysokich trawach i dziuplach. Bo podczas gdy młode wróbelki, szpaki, kosy, bociany muszą cierpliwie siedzieć w gniazdach, a potem jeszcze ukończyć trudną szkołę latania, malutkie perkozki poznają w tym czasie świat na plecach taty i mamy – są wożone na barana. Na zdjęciu perkozy zauszniki. Piotrek