„Idą kaczuszki, trzymają się za brzuszki, ogonkami machają…” między ulicami, przechodniami i tuż pod kołami samochodów. Aby do celu. Aby do wody. Ot, kaczka zrobiła pociechom wycieczkę po Łodzi. I w końcu się udało. Doszły! Nad staw kampusu politechniki przy ul. Wróblewskiego. Ale jak wytłumaczyć to, że kaczkom udaje się tak ładnie chodzić gęsiego?! Dopiero co wyklute maluchy mają zakodowane, żeby wpatrywać się w mamę, żeby ją naśladować. A potem brat naśladuje brata, siostra siostrę… I jak już ruszą wszystkie, to jak po sznurku. Reakcja łańcuchowa. Oczywiście, gęsiego chodzą też i jeże, i jelenie. A zwierzęta podpatruje człowiek. Piotrek