Rozpoznawać gatunki ptaków – to dobrze. Jeszcze lepiej umieć rozpoznawać je tylko po śpiewie. Bo najczęściej tylko je słychać, a nie widać. Przyrodników amatorów – takich jak ja – jest w Polsce coraz więcej, ale znów nie tak wielu jak w Anglii. Tam działa Królewskie Towarzystwo Miłośników Ptaków (Royal Society for the Protection of Birds) tzw. RSPB – brytyjska organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną ptaków i ich siedlisk. Według danych internetowych, do RSPB należy ponad milion osób, a na jej rzecz pracuje ok. 1300 zatrudnionych i 13 tys. wolontariuszy. Dewizą organizacji jest for birds, for people, for ever – dla ptaków, dla ludzi, na zawsze. Z RSPB liczą się nawet politycy. – Wielka szkoda, że u nas nie ma tak licznej organizacji. Z pewnością nie byłoby teraz tej bezsensownej wycinki. Nz. trzy gatunki dzięciołów – lekarzy drzew, od lewej: dzięcioł duży, średni i mały. Pozornie z wyglądu nie różnią się za wiele. Dobrze je rozróżniać. Dobrze znać ich zwyczaje. Pytanie tylko, czy będą miały jeszcze co leczyć? Piotrek