Z ptakami trudno wytrzymać

Jest kilka gatunków ptaków, które zamiast koić śpiewem nerwy, doprowadzają nas do szewskiej pasji. Jednym z nich jest mały pierwiosnek, co to go w lesie najczęściej słychać, ale nie widać. Miałem akurat obserwować dzięcioły, ale wszędzie słyszałem tylko „ci-ci-ci…”, takie trzy po trzy pierwiosnka. Powtarzał się jak zdarta płyta. Potem przysiadł na gałązce tuż nad moją głową i – chcąc nie chcąc – wysłuchiwałem tego „ci-ci-ci-ci-ci-ci…” z bliska. Nie odpuścił. Trudno było z nim wytrzymać. Piotrek