Spotkanie

Perkozek. Ten maluch pływał wśród olbrzymów nieprzypadkowo. Na płyciznach Pilicy łabędzie grzebały stopami w roślinności wodnej i zanurzały dzioby po wyrwane w ten sposób liście. Mąciły wodę. Brzdąc nurkował przy nich w tej zupie wodnej i, jak się domyślam, chwytał zimujące przy dnie larwy owadów, na przykład ważki, chruścika czy jętki. Piotrek