Na początku wystawia zawsze tylko jedną nogę, po pół minuty nieśmiało drugą, potem szybko trzecią, czwartą, piątą… ósmą i już idzie na środek ściany. Jak na prawdziwego potwora przystało, zwykle prowadzi nocny tryb życia, ale od czasu do czasu lubi sobie popatrzeć na świat za dnia. A dla niego całym światem jest mój pokój. Ma w nim ciepło i gwarancję, że zawsze wpadnie mu na ząb jakaś mucha, komar. Nazwano go kątnikiem domowym. Kątnikiem, bo jak się czegoś wystraszy, to szybko chowa się w kącie. Jest pająkiem, więc wiadomo – samo przez się wzbudza u większości z nas odrazę. Jednak gdy przyjrzymy się mu bliżej, to stwierdzimy, że jest to stworzenie ciche, nienarzucające się (rzadko kiedy je widać), a przy tym bardzo pożyteczne. Nocą szybko rozprawia się z dręczącymi nas owadami. Dlatego warto się z nim zaprzyjaźnić – po prostu najlepiej zostawić go w spokoju. Piotrek