Polski kameleon

Przez media został okrzyknięty polskim kameleonem – kwietnik! On się nie skrywa za kuchennymi szafkami, nie chodzi po ścianach, nie rozpina sieci w ciemnych kątach czy w krzakach. Nitek przędzy używa wyłącznie do szybszego przemieszczania się… po kwiatach! Większość jego potencjalnych ofiar – owadów – lubi spijać z nich nektar. Czyha on na nie w najpiękniejszych kielichach. Z tym że… ten skubaniec ma jeszcze zdolność do zmiany swojego ubarwienia. Potrafi być na przykład biały, żółty, zielony lub brązowy (w różnych odcieniach). Ubarwienie dostosowuje do miejsca, w którym przebywa. Co prawda w przeciwieństwie do kameleona taka zmiana szaty nie zajmuje mu kilku minut, lecz kilka dni, ale wtedy, jak już się zasadzi, staje się niemal niewidoczny. I ma silny jad. Muchy, osy, pszczoły są zawsze zaskoczone jego błyskawicznym atakiem znikąd i pocałunkiem śmierci. Piotrek

PS Kwietniki są zupełnie niegroźne dla ludzi.