Sroki to takie ptasie wersje hien. To małe wredoty, które wszędzie zajrzą i wszystko zwęszą. A jak zwęszą jakąś padlinę, to nie odpuszczą i wyciągną ją z pyska choćby lwu. W tym przypadku – jak na zdjęciu – sroki zaczęły krakać na samego miłościwie panującego na Jeziorsku bielika. Swoją drogą, to drapieżnik dużo większy od orła. Sroki chciały mu odebrać rybę. I odebrały. Bielik nie wytrzymał i w końcu podwinął ogon. Piotrek