Różne miejsca zbrodni

Zimą łatwiej obserwować ptaki, bo widać je czarno na białym. Chociażby takiego jak na zdjęciu uczestnika krwawej biesiady – bielika. Bielik jest przeogromny. Ma niemalże dwa i pół metra rozpiętości skrzydeł. Z wyglądu przypomina orła. Stąd właśnie wielu woła na niego: orzeł, orzeł bielik! Ale to nie orzeł, tylko orłan, który wywodzi się z rodziny jastrzębiowatych. I jest często nieco od orła większy. Prawdopodobnie to właśnie bielik – „orzeł biały”, nasz „orzełek” – a nie orzeł rozpościera dumnie skrzydła w godle Polski. Świadczą o tym chociażby jego pozbawione upierzenia nogi. Orzeł ma je zarośnięte. Piotrek