Robi sobie jaja

Cierniówka. Jest trochę mniejsza, delikatniejsza niż wróbel. A tak poza tym, to – tak jak wróbel – przez te swoje takie nijakie szare piórka raczej nie jest obiektem westchnień obserwatorów przyrody. Na dodatek uwielbia stroić sobie żarty z zainteresowanego – jeśli już się jakiś znajdzie, siada na gałęzi w ten sposób, że zza liści wystaje jej tylko głowa, kawałek skrzydła albo sama noga, i zaczyna pięknie śpiewać… Ilekroć zagorzały miłośnik ptaków chce się jej przyjrzeć, próbuje podejść bliżej, cierniówka co rusz odlatuje parę metrów dalej i dalej, by po chwili móc już śpiewać za naszymi plecami. Chce nas zwieść, zmylić, odciągnąć od stanowiska gniazdowania. Piotrek