Jeden skowronek wiosny nie czyni

Może i jeden skowronek wiosny nie czyni, ale wespół w zespół z czajką… Jak te dwa gatunki zaczynają urzędować na polach, to już wiadomo, że wiosna! Samiec skowronka, podśpiewując, wzbija się kilka metrów w górę, po czym sfruwa w dół, dając tym samym znak pobratymcom, że te centymetry kwadratowe łąki, na których przysiada, należą już tylko do niego. Że rezerwuje je na gniazdo. Natomiast samiec czajki lata wysoko, pod niebiosa. I popisuje się przed wybranką. Stosuje w tym celu figury akrobacji lotniczej: beczki (obroty wokół własnej osi biegnącej wzdłuż ciała ptaka), korkociągi (pikowanie w dół po spiralnym torze lotu), loty do góry nogami i opadanie liściem (dosłownie – jak liść na wietrze). Na koniec wykopuje kilka dołków w ziemi, a samica, której spodobały się jego ewolucje, wybiera ten najlepszy, najbardziej przytulny. I już – miejsce na gniazdo gotowe. Rodzina się powiększy. Na zdjęciu czajka. Piotrek