Dwie jaskółeczki kuzyneczki usiadły na rurze. Ta z czerwonym szalem, to dymówka. Tę drugą, co wygląda jakby ją ktoś od dołu, od ogona aż po dziób pociągnął białą farbą, to oknówka. Dymówka lubi uganiać za muchami i komarami nisko, niziutko nad ziemią, z kolei szybsza i zwinniejsza od niej w locie oknówka połyka owady, które potrafią wzbić się w powietrze wyżej. Jednakże bez względu na upodobania kulinarne czy szkołę latania, wszystkie one: dymówki, oknówki i brzegówki – tej akurat nie widać na zdjęciu (jest bardzo, bardzo podobna do oknówki) zbierają się jesienią w wielkie formacje. Razem odlatują na zachód, południowy wschód i południe. Razem posypiają w trzcinowiskach. Najdłużej zwlekające z migracją osobniki można jeszcze czasami spotkać w listopadzie. Piotrek