Dzwoniec na samochodzie

Kombinacja opadów śniegu, lekkiej odwilży, a potem mrozu zawsze odbiera drobnym sikorkom, strzyżykom, czyżykom możliwość znajdowania nasion traw i drzew na ziemi. Ptaszki nie mogą przebić się przez sztywną kołdrę białego puchu i cierpią głód. Wtedy tylko te co cwańsze, przyzwyczajone do życia w mieście osobniki, patrolują samochodowe parkingi. W obleczone skorupą śniegu pojazdy łatwo wczepiają się niesione przez wiatr nasiona, czasami jakieś robaki. A na białym widać jak na dłoni. To znaczy jak na skrzydle. Na zdjęciu: dzwoniec. Piotrek