Może nie każdy pamięta gąskę Balbinkę – bohaterkę kreskówki, która w czasach PRL-u swoimi przygodami porywała serca siedzących przed szklanymi ekranami dzieci. Wzbudzała też sympatię dorosłych. Okazuje się, że nie tylko w Balbinie, ale w samym tylko ptaku – w gęsi jako gęsi – jest coś takiego, że TA pozytywnie zakorzeniła się w świadomości Polaków. Kto wie, może nawet bardziej od samego orła? Nie tak dawno pojawiła się u nas w kraju gęś Pipa. I wszyscy chcą ją mieć! W zależności od wielkości – taką bielutką, wypchaną, mięciutką – kupuje się za 40 – 200 złotych. Pipy wiszą na każdym straganie – od Pomorza do Podhala. Zasięgnąłem języka i… ponoć bardzo dobrze się do nich przytula. Tak uważają dzieci, ale i dorośli. Co najdziwniejsze, chęć zakupu Pipy jest znacznie większa i częstsza u tych drugich… Owe pluszowe maskotki są jedynie sobowtórkami prawdziwej hodowlanej Pipy, która to popularność zawdzięcza pewnemu youtuberowi. Śmieszne internetowe filmiki z udziałem gąski kocha przynajmniej pół Polski. Kto wie, może gdzieś na łąkach pasie się jeszcze jakaś większa sława?! Piotrek