Sex na śmietniku

Zwinka, jak większość jaszczurek, w chwili zagrożenia oddziela, co brzmi nieprawdopodobnie, swój ogon od reszty ciała. Po prostu zostawia go. Wtedy napastnik koncentruje się na porzuconym ogonie, a jaszczurka ma czas, żeby ujść z życiem. À propos – i zabrzmi to jeszcze bardziej nieprawdopodobnie – ogon jej później odrasta! Na zdjęciu uchwyciłem zwinkę, która wgryza się w ogon drugiej. W tym wypadku to jednak nie scena przemocy, tylko miłość od pierwszego wejrzenia. Samiec chapsnął samicę i trzymał. Trzymał ją pół minuty. Potem gady poszły w trawę. To małżeństwo jednak dość szybko się rozleci. On będzie starał się tej wiosny zapłodnić tyle samic, ile tylko zdoła, a ona złoży jaja i w ogóle nie będzie interesowała się młodymi. Mimo to szkoda, że ta krótka historia o miłości rozegrała się w lesie na dzikim wysypisku śmieci. Bo choć zwinka jest dość pospolitym gatunkiem, to jej liczebność stale maleje. M.in. z uwagi na zanikanie naturalnych jaszczurzych siedlisk. Piotrek