Kiedy wiatr zaczyna tańczyć ze stertą jesiennych liści, tworzy się szum. Ptaki świetnie zdają sobie sprawę z tego, że po takich porozrzucanych po parku czy lesie suchych liściach nic nie przepełznie bezszelestnie. I na przykład taki kos: trochę jeszcze porozgarnia je dziobem i siedzi sobie cicho. Czeka. Kiedy usłyszy skądś chrobot, od razu uderza w to miejsce dziobem. Piotrek