Jak „Ptaki” Hitchcocka

Już po żniwach. Na polach obserwowałem szpaki. Ale oczywiście musiał się zjawić rolnik ze swoją wielką rozklekotaną maszyną. Zaczął rozrzucać nawóz, jakieś odpadki. Szpaki się spłoszyły. Poczułem swojskie zapachy. Na polu wylądowały mięsożerne kruki. O, przepraszam. Wszystkożerne. Mnóstwo (scena jak z filmu „Ptaki” Hitchcocka). Wiedziały, że w tej brei znajdą coś do zjedzenia. W czarnej kruczej masie rozsiadły się jeszcze białe bociany. Piotrek