Przypadek

Fotografowałem ptactwo na łące i chyba byłem zbyt mało ostrożny, bo obiektywem aparatu zerwałem wielką pajęczą sieć. Pająk krzyżak siedział tuż obok, pod liściem. Nie minęła minuta, a w te resztki pajęczyny wpadła mucha. Krzyżak skoczył na nią, błyskawicznie omotał przędzą i podwiesił zdobycz przy łodydze. W powiększeniu obiektywu widziałem, że przez chwilę łypał na mnie tymi swoimi ośmioma oczyma. Potem znów schował się pod liściem. Piotrek