Łoś super ktoś

Jaki jest łoś każdy widzi: jest ogromny. Największy jakiego dotąd zwymiarowano miał 2,34 metra w kłębie, czyli to jest licząc od podłoża do najbardziej najbardziej wysuniętego fragmentu linii grzbietu. Ten mój ze zdjęcia, którego widziałem na trasie szybkiego ruchu – na obwodnicy Krakowa, to z ponad dwa metry spokojnie też musiał mieć. Równo przeskakiwał wszystkie barierki tras biegnących na południe w kierunku Zakopanego, potem nitek autostradowych biegnących do Krakowa, a na końcu, jakby nigdy nic, wziął rozbieg do 1,8 metrowego ogrodzenia z drucianej siatki ochronnej zapobiegającej wtargnięciom zwierząt. Będąc w końcowej fazie tego skoku, podwinął mocno do góry tylnie nogi – i może troszeczkę zarysował sobie o tę siatkę brzuszysko, ale… przeszedł!!! Dalej, skierował się na trasę wiodącą na wschód, do Wieliczki. Piotrek