Łyska jest ptakiem tak piekielnie zajadłym, że gdy już dojdzie do sytuacji, w której coś – najczęściej jest to zbyt blisko podpływająca do niej kaczka albo łabędź – wyprowadzi ją z równowagi, to musi dać upust swoim nerwom i zaczyna wtedy szybko przebierać nogami. Na tyle szybko, że zamiast płynąć – biegnie po wodzie. I atakuje natręta! Piotrek