Ptak myć się też musi!

I to minimum raz dziennie. W przeciwnym razie pozlepiają mu się piórka, a z takimi nigdzie nie poleci. Ta jego toaleta odbywa się najczęściej w kałuży. Wskakuje do niej, wachluje skrzydłami, rzuca się na wszystkie strony. Po czym nabiera wody w dziób i odchyla głowę do tyłu tak, że ta spływa mu po karku, szyi, brzuchu. Wyżej wymienione czynność powtarza kilkukrotnie. W tym całym zamieszaniu krople zawsze rozbryzgują się na boki, podskakują, tańczą. Patrząc na zdjęcie można odnieść wrażenie, że padał deszcz. A mył się akurat: wróbel polny. Piotrek