W 1958 roku ówczesny przywódca Chin Mao Zedong wypowiedział wojnę… wróblom! Bo wyjadały ludziom ziarno, zasiewy. Miliony po zęby uzbrojonych w bębny i grzechotki Chińczyków płoszyło te ptaki. Gdy przeganiane z miejsca na miejsce padały z wycieńczenia, szarańcza bezkarnie ogałacała plony. W kraju panował głód. A oto nasi sprzymierzeńcy: od lewej, z brązową główką i plamką na białym policzku – wróbel polny (inaczej mazurek), a obok, z szarą główką – wróbel domowy. Piotrek