Piaskowiec w Gdańsku. Jest bardzo drobniutki, delikatny, mniejszy od szpaka. Jego ojczyzną jest cała północna część kuli ziemskiej. Najbardziej lubi porośnięte mchem tereny tundry. Skąd więc ta jego nazwa – piaskowiec? Otóż zimą ten sympatyczny ptaszek ucieka na południe. Schronienie przed chłodem znajduje na odcinku od Grecji aż po okolice Nowego Jorku. Piaskowce łączą się wtedy w większe grupy. Z tym że w głąb lądu raczej się nie zapuszczają. Trzymają się nadmorskich plaż, gdzie żywią się małymi mięczakami. Czatują na nie nad krawędzią morskiej kipieli. Gdy fala wymyje robale na płaski jak stół nadbrzeżny piach, piaskowce szybciutko podbiegają i je jadają. Przed kolejnym napływem wody uciekają w głąb lądu. Ganiają tak raz w jedną, raz w drugą stronę całymi godzinami.
Piotrek