Pies

Na skraju lasu padła dzika zwierzyna. Zleciały się kruki. Ale nie kilka – jak to zwykle się widuje – tylko z dwieście! Padlinożercy! Kruki to nie jakieś tam ptasie móżdżki, ponoć są tak inteligentne jak psy. Nie spodobała im się moja obecność, coraz więcej zaczęło krążyć mi nad głową. Zrobiło się nieprzyjemnie. Mnie obkrakały, a psa, który pojawił się na polu, w ogóle się nie bały. Pies uciekł. Ja też. Piotrek