Warczenie, bekanie, rżenie!!!

Kwakanie jednoznacznie kojarzy nam się z kaczkami. Jak coś zakwacze, to po prostu musi to być kaczka. I tak niby jest, ale, Bogiem a prawdą, z płaskich dziobów znacznie częściej dobywają się jeszcze zupełnie inne dźwięki. Ot, choćby powarkiwanie – prawie takie jak u małego psa, szczebiotanie, czyli standardowe świergolenie wróbla czy sikorki, no i przeróżnej maści jęęęki. Czasami dochodzi też do bekania. Aha, no i wiosną kaczory mają jeszcze nawyk pogwizdywania na swoje drugie połówki. Na zdjęciu: na dalekich ostępach łąk pod Kutnem coraz rzadziej widywane w naszym kraju kaczki rożeńce. Samce mają charakterystyczne dłuuugie pióra z tyłu – sterówki. Piotrek