Przyjemnie jest umieć rozpoznawać gatunki przelatujących nad głową ptaków. A jeszcze przyjemniej umieć rozpoznawać je po głosie. Te rzadsze okazy daje się częściej usłyszeć niż zobaczyć. Ale czasami natura też pomaga w obserwacji. Dzieje się tak np. wtedy, gdy ptak nie zna jeszcze strachu przed człowiekiem. Nie miał z nim styczności. Daje się podejść i wtedy, nad jakimś stawem, u takiej drobniutkiej sieweczki rzecznej można z bliska podziwiać jej żółte okulary. Piotrek