Jak naszyjniki ze szlachetnych kamieni

Błyszczące, krystalicznie czyste kuleczki wody ponadziewane na niewidzialną pajęczą przędzę, rozwieszone na źdźbłach trawy tuż na skraju ciemnego lasu. Rosa. Tak 26 kwietnia przyozdobiła swe oblicze matka Natura. W odbiciach jej biżuterii przeglądała się cała łąka, może cały świat! Aż chce się pić! Bo wszystko to prawie jak w reklamie najlepszej, najzdrowszej, najdroższej butelkowanej wody. Prawie, bo w kadrze tkwi też i Ona. Steatoda grossa!!! Gatunek tego pająka często nazywany jest fałszywą czarną wdową. Wynika to z fizycznego podobieństwa do tej śmiertelnej jadowitej – czarnej wdowy, która w Polsce oczywiście nie występuje. Natomiast jad fałszywej również zawiera toksynę (podobną), ale już nie tak niebezpieczną. W miejscu ukąszenia pojawia się co najwyżej palący ból i obrzęk. Strach się bać! Piotrek