Świstunka w lesie

Kilka lat temu pisałem o ptaszkach: pierwiosnku i świstunce, które – choć są to dwa odmienne gatunki – trudno od siebie odróżnić. Jedynie charakterystyczny śpiew jednego lub drugiego daje pewność przy próbie rozpoznania, który z nich jest który. Ale kilka dni temu po raz pierwszy zdarzyło mi się słyszeć obydwa te ptaki równocześnie. Nadawały (!): jeden od lewej, drugi od prawej strony leśnej drogi. Słyszałem jednostajne: „ti ti ti ti ti” i dużo bardziej skomplikowane: „ti ti ti ti ti trrrrrrrrriiirititttititititi”. Poszedłem w ślad za tym drugim śpiewem. Świstunka (obie płcie są wybarwione jednakowo) była tak pochłonięta nawoływaniem swojej drugiej połówki, że prawie nie zwracała na mnie uwagi i pozwoliła mi podejść do siebie na kilka metrów. Piotrek