Błękitna plama na zielonym tle? To zimorodek! Błękitna, bo błękitny jest kolor ptaszka, a plama, rozmazana, no bo tyle tylko widać, gdy uda się nam spostrzec tego ptaszka w locie. Do codziennych, stałych zajęć zimorodka, prócz szybkich lotów, należą polowania na małe rybki. Zimorodek siada na jakiejś zawsze mocno sterczącej nad rzeką gałązce i glapi się w nurt. Cwaniaczek ma taki wzrok, że potrafi korygować kąt załamującego się w wodzie światła. Czyli, de facto żadna rybka nie ma szans, bo gdy nadarza się okazja, ptak precyzyjnie namierza cel i wpada do wody jak pocisk. Rybę chwyta dziobem. Połyka ją, zaczynając od głowy – zawsze z łuską, nigdy pod łuskę. W ten sposób zmniejsza się prawdopodobieństwo, że posiłek stanie mu w gardle. Co prawda, akurat ten zimorodek na zdjęciu trochę przesadził z wielkością rybki, ale jakoś sobie w końcu poradził. Piotrek