Gęsi chodzą gęsiego, a kaczki chodzą… no, też gęsiego. Nawet jeże chodzą jeżego. O, przepraszam! Gęsiego. Gęsiego chodzą też sarenki, jelenie i owieczki. A dlaczego tak jest? Młode przychodzą na świat i mają to już tak zakodowane, że pierwszy napotkany poruszający się obiekt uważają za swoją mamę… I obiekt ten naśladują. Podrepczą za samochodzikiem zabawką ciągniętym na sznurku – i za człowiekiem też. Tak to już jest. Na zdjęciu kaczki ohary Piotrek