Kłębek waty, kawałek patyka, dwie kuleczki pieprzu plus łupina ziarnka słonecznika (to na dzióbek). I już. Gotowy. Raniuszek – jak żywy. Bez wątpienia najsympatyczniejszy ptak w Polsce. Nazwa brzmi też jakoś tak… przyjemnie. Widok takiej istotki napotkanej na spacerze w lesie roztkliwi chyba każdego, każdemu zmięknie serce. A często widuje się nie jednego, ale całe stado raniuszków, 10, a nawet 30 sztuk jednocześnie. Piotrek