Na oblodzonym stawie wylądowała kaczka cyraneczka. A właściwie dorodny kaczor. Zaraz za nim zaczął lądować kaczor krzyżówki. Z impetem trzepał skrzydłami, chcąc koniecznie, nie wiedzieć czemu, usadzić swój wielki kuper tuż obok cyraneczki. O mały włos, o małe piórko, a doszłoby między kaczorami do kolizji. Samiec cyraneczki aż przysiadł. Pewnie się wystraszył. Ale co się dziwić. Piotrek