Najpiękniejsza w klasie

Kaczka jest jak pies. Przeciąga się, żeby rozprostować kości, ziewa i otrząsa się, by pobudzić ciało do działania. Lecz zaraz potem odprawia – czego pies akurat już tak dokładnie nie robi – skomplikowany rytuał porannej toalety: delikatnie rozprasowuje i przeczesuje dziobem piórka, żeby przygotować je do lotu. Najłatwiej więc podglądać kaczkę przy porannej kąpieli. Jest wtedy tak zajęta sobą, że na nic nie zwraca uwagi, a już na pewno nie na trzęsący się co chwilę słup suchej trawy, w którym siedzi podglądacz i cyka zdjęcia. W Polsce występuje wiele ładnych kaczek, ale TA, ohar, jest jedną z najpiękniejszych, żeby nie powiedzieć, że najpiękniejszą ze wszystkich. Piotrek