Dzięcioły już rozglądają się za miejscem na dziuple. Chodzą po drzewach w dół i w górę. I zdarza się, że jeden drugiemu stanie na drodze, tzn. na pniu. Wtedy zazwyczaj dochodzi do bójek. Ale tym razem te dzięcioły zielone nie zaczęły się tłuc. Skrzyżowały dzioby i tylko się przepychały. Rozległ się pisk przerażonej kobiety. Tak właśnie wrzeszczą dzięcioły zielone. Można się wystraszyć. Piotrek