Ptaki jak ludzie…

W ptasim świecie miłosnych uniesień, związków „na całe życie” i – co za tym idzie – zakładania rodziny (budowy gniazda) rządzi i decyduje o wszystkim jeden tylko… ON! PRZYPADEK. Od zakochania od pierwszego wejrzenia i pojawienia się niedługo potem w okolicy atrakcyjniejszego partnera, atrakcyjniejszej partnerki, po nieudanie wyprowadzane lęgi, aż w końcu… po zdradę! I rozwód. Jeśli nie rozwód, to podwójne życie z inną partnerką. A mistrzami skoków w bok są nasi najbliżsi sąsiedzi – przesympatyczne wróbelki domowe. Samiec, mając pod blaszanym parapetem osiedlowego bloku piękną żonę i pisklęta wiecznie wyczekujące na tatusia, nagle zmienia częstotliwość i barwę świergolenia (żeby go żona nie rozpoznała po głosie) i nawołuje kochanicę, z którą… „przez przypadek” ma potomstwo. Na zdjęciu: wpatrzona w siebie parka potrzosów nazywanych też wróblami. Ale trzcinowymi. Piotrek