W – jak to się czasem mówi – kaczej zupie pływają zawsze trzy gatunki ptaków… A wiele osób z przekonaniem woła na nie wszystkie: „Taś, taś, taś (!)”. I nie ma się wtedy co obrażać, że do brzegu podpływa tylko część ptactwa. Sytuację potrafią uratować jedynie dzieci, poprawiając szybko dorosłych i nawołując: „Łyżka, łyżka, łyżka (!)” – i bardzo dobrze, gdy na stawie dostrzegają też i łyskę (na zdjęciu po lewej). Najłatwiej pomylić łyskę z bardzo podobną do niej kokoszką (na zdjęciu po prawej), zwaną kurką wodną (bo też z rodziny chruścieli). Lecz wtedy może lepiej, żeby dzieci jej nie nawoływały… Choć z drugiej strony, to czemu nie (!), skoro „kurka wodna” jest wpisana na listę przekleństw dopuszczalnych przez Kościół – tak samo jak na przykład „kurna Olek”. Z tym że takiego ptaka oczywiście jeszcze na świecie nie odkryto. Piotrek