Kroczą, skaczą, pływają i fruwają… W Polsce występuje w sumie parędziesiąt tysięcy gatunków owadów, ale my przeważnie dostrzegamy jedynie te z nich, które odgrywają jakąś rolę w naszym życiu – pozytywną bądź negatywną. Boimy się szerszeni, nienawidzimy komarów, hodujemy pszczoły. A odorek zieleniak? On z pewnością też zasługuje na uwagę. Jego nazwa zdradza niemal wszystko… Ów owad dźwiga na sobie tarczę, która jest tak intensywnie zielona, że praktycznie nie sposób jest dostrzec go siedzącego na liściu. To pluskwiak, ale jego lot jest tak mozolny i ociężały, że bardzo przypomina w tym chrabąszcza. Ma tendencje do wlatywania przez okna do mieszkań i czepiania się firanek. Problem zaczyna się wtedy, gdy gospodyni domowa próbuje go z tej firanki odczepić. I wypędzić. Odorek w sytuacji zagrożenia wydziela z gruczołów nieprzyjemny zapach – po prostu okrutnie psuje powietrze. A jest to woń na tyle intensywna i nieprzyjemna, że u wrażliwszych osób może doprowadzić do reakcji alergicznej. Piotrek