Na wyciągnięcie szyi

W  świecie ptaków sen jest zajęciem wielce ryzykownym. Bo raczej przykre to, aby być podczas snu zjedzonym (!). Lisy wyczekują w trawach, aż ptaki przymkną na chwilę oko. Cel nie zawsze uświęca środki, ponieważ ptactwo ma w  sobie zakodowany pewien mechanizm obronny: naprzemiennie drzemka i czuwanie są u nich zjawiskiem społecznym. Każdy ptak, będąc w stadzie czy też w kręgu małej ptasiej rodziny, śledzi poczynania pobratymcy i zasypia, dopiero gdy ten jest spokojny. Poruszenie, wzmożona czujność sąsiada skutkują wyciąganiem szyi ku górze i wypatrywaniem zagrożenia. Sen i natychmiastowe przejście w fazę czuwania u ptaków przychodzą i odchodzą jak morska fala… Na zdjęciu bażant. Pobudka! Piotrek